Gwintowanie krok po kroku: dobór gwintownika i narzynki oraz tabela wierteł pod gwint M3-M20

03-08-2026

W skrócie: średnicę wiertła pod gwint obliczasz, odejmując skok od średnicy nominalnej, czyli wiertło = D minus P. Dla najpopularniejszych gwintów zgrubnych oznacza to: M4 to 3,3 mm, M5 to 4,2 mm, M6 to 5,0 mm, M8 to 6,8 mm, M10 to 8,5 mm, M12 to 10,2 mm. Pełna tabela od M3 do M20 znajduje się poniżej. Nie myl otworu pod gwint z otworem przelotowym pod śrubę: dla M8 pierwszy ma 6,8 mm, a drugi 9,0 mm. Gwint wewnętrzny nacinasz gwintownikiem, a zewnętrzny narzynką, zawsze prostopadle, ze smarowaniem i z cofaniem narzędzia co pół obrotu.

Jak wspomagać gwintowanie?

Gwintowanie to jedna z tych operacji, w których cała trudność koncentruje się w kilku pierwszych sekundach. Jeśli otwór ma właściwą średnicę, jest czysto sfazowany, a gwintownik wchodzi prostopadle, reszta pracy jest niemal przyjemna. Jeśli którykolwiek z tych warunków nie został spełniony, kończy się to krzywym gwintem, wyrwanymi zwojami albo, w najgorszym wariancie, ułamanym gwintownikiem w środku otworu. W tym poradniku znajdziesz najpierw kompletną tabelę wierteł pod gwint od M3 do M20, żebyś mógł szybko sprawdzić potrzebną średnicę. Przygotowaliśmy również szczegółowy opis obu operacji krok po kroku, zasady doboru narzędzi i listę błędów, które najczęściej niszczą efekt pracy.

Jakie wiertło pod gwint: zasada i tabela M3-M20

Podstawowa zasada jest prosta i wystarcza w zdecydowanej większości prac warsztatowych: średnica wiertła pod gwint równa się średnicy nominalnej gwintu minus jego skok. Dla gwintu M8 o skoku 1,25 mm otrzymujesz więc 8 minus 1,25, czyli 6,75 mm, co w praktyce zaokrągla się do handlowego wiertła 6,8 mm. Ta reguła daje około 75 do 80 procent teoretycznej wysokości zarysu gwintu i jest to celowy kompromis. Gwint o pełnej, stuprocentowej wysokości zarysu wcale nie jest istotnie mocniejszy, a wymaga znacznie większej siły skrawania i dramatycznie zwiększa ryzyko złamania gwintownika. Zbyt duży otwór z kolei daje płytkie zwoje, które wyrywają się przy pierwszym mocniejszym dokręceniu.

Poniższa tabela zbiera wszystkie potrzebne średnice w jednym miejscu. Kolumna trzecia to wiertło pod gwint wewnętrzny, czyli ta wartość, której szukasz przed użyciem gwintownika. Kolumna czwarta to średnica pręta, na którym zamierzasz naciąć gwint zewnętrzny narzynką. Kolumna piąta rozstrzyga najczęstszą pomyłkę w warsztacie: to otwór przelotowy, przez który śruba ma swobodnie przejść, a nie taki, w którym ma się zagwintować. Różnica bywa spora, bo dla M8 mówimy o 6,8 mm w pierwszym przypadku i o 9,0 mm w drugim.

Gwint metryczny zgrubny (podstawowy)

Gwint Skok P (mm) Wiertło pod gwint wewnętrzny (mm) Średnica pręta pod narzynkę (mm) Otwór przelotowy pod śrubę (mm)
M3 0,50 2,50 2,90 3,40
M3,5 0,60 2,90 3,40 3,90
M4 0,70 3,30 3,90 4,50
M5 0,80 4,20 4,90 5,50
M6 1,00 5,00 5,90 6,60
M7 1,00 6,00 6,90 7,60
M8 1,25 6,80 7,90 9,00
M10 1,50 8,50 9,85 11,00
M12 1,75 10,20 11,85 13,50
M14 2,00 12,00 13,80 15,50
M16 2,00 14,00 15,80 17,50
M18 2,50 15,50 17,80 20,00
M20 2,50 17,50 19,80 22,00

Gwint metryczny drobnozwojny

Gwinty drobnozwojne mają mniejszy skok przy tej samej średnicy nominalnej, dzięki czemu dają większą powierzchnię styku zwojów, lepiej trzymają w cienkich ściankach i są mniej podatne na samoczynne odkręcanie się pod wpływem drgań. Z tego powodu spotyka się je powszechnie w motoryzacji, hydraulice siłowej i w precyzyjnej mechanice. Zasada doboru wiertła pozostaje identyczna, czyli średnica nominalna minus skok, ale ponieważ skok jest mniejszy, otwór wychodzi zauważalnie większy niż przy gwincie zgrubnym tej samej średnicy. Dla M10 o skoku 1,25 mm wiercisz 8,8 mm, a nie 8,5 mm jak przy gwincie zgrubnym, i pomylenie tych dwóch wartości to bardzo częsty błąd.

Gwint drobnozwojny Skok P (mm) Wiertło pod gwint wewnętrzny (mm) Średnica pręta pod narzynkę (mm)
M6 x 0,75 0,75 5,25 5,90
M8 x 1,00 1,00 7,00 7,90
M8 x 0,75 0,75 7,25 7,90
M10 x 1,25 1,25 8,80 9,85
M10 x 1,00 1,00 9,00 9,85
M12 x 1,50 1,50 10,50 11,85
M12 x 1,25 1,25 10,80 11,85
M14 x 1,50 1,50 12,50 13,80
M14 x 1,25 1,25 12,80 13,80
M16 x 1,50 1,50 14,50 15,80
M18 x 1,50 1,50 16,50 17,80
M20 x 1,50 1,50 18,50 19,80
M20 x 2,00 2,00 18,00 19,80

Co warto wiedzieć w tym kontekście?

Po pierwsze, jeśli gwintujesz materiał miękki i ciągliwy, jak aluminium, miedź czy tworzywo, warto wiercić otwór na górnej granicy tolerancji albo nawet o 0,1 mm większy, bo takie materiały przy gwintowaniu płyną i częściowo zamykają otwór, przez co opór rośnie. Po drugie, przy materiałach twardych i kruchych, jak żeliwo czy stal hartowana powierzchniowo, trzymaj się wartości z tabeli albo idź o 0,1 mm w górę, żeby zmniejszyć obciążenie gwintownika. Pełny wybór średnic znajdziesz w kategorii wiertła kręte cylindryczne, a zestawy w rodzaju Beta 414/SP25 czy 410/SP19 obejmują komplet średnic co pół milimetra, więc pokrywają wszystkie pozycje z tabeli.

Gwintownik: rodzaje i jak go dobrać

Gwintownik to narzędzie do nacinania gwintu wewnętrznego, czyli w otworze. Ma postać hartowanego trzpienia z naciętym zarysem gwintu i z rowkami wiórowymi, które przecinają zwoje na ostrza skrawające i odprowadzają wiór. Wybór konkretnego typu zależy od trzech rzeczy: czy pracujesz ręcznie czy maszynowo, czy otwór jest przelotowy czy nieprzelotowy oraz z jakiego materiału wykonany jest element. Te trzy pytania rozstrzygają praktycznie cały dobór i warto zadać je sobie zanim sięgniesz po narzędzie, bo użycie gwintownika niedopasowanego do rodzaju otworu jest najczęstszą przyczyną jego złamania.

Gwintowniki ręczne w kompletach trzyelementowych

Klasyczny komplet ręczny składa się z trzech narzędzi o rosnącej dokładności zarysu. Pierwszy, nazywany zbierakiem, ma długi stożek wejściowy obejmujący około sześciu zwojów i wykonuje najcięższą pracę, czyli wstępne wcięcie się w materiał i ustawienie kierunku. Drugi, pośredni, ma krótszy stożek i pogłębia zarys. Trzeci, wykańczak, ma niemal pełny zarys od samego początku i nadaje gwintowi ostateczny kształt oraz pozwala dojść do dna otworu nieprzelotowego. Kolejność rozpoznasz po pierścieniach na chwycie albo po numeracji. Pomijanie pierwszego narzędzia i wchodzenie od razu wykańczakiem to prosta droga do jego złamania, bo musi wtedy usunąć całą objętość materiału naraz.

W ofercie Beta ta grupa jest reprezentowana przez komplety w dwóch klasach materiałowych. Zestawy z serii 430, jak 430/SP21, wykonane są ze stali chromowej i sprawdzają się przy ręcznym gwintowaniu materiałów miękkich oraz stali konstrukcyjnych o niskiej wytrzymałości. Zestawy z serii 431, jak komplet 431/3 albo duży 431/SP21 obejmujący 21 elementów, wykonane są ze stali szybkotnącej HSS, są twardsze, dłużej trzymają ostrość i lepiej znoszą pracę w twardszych materiałach. Dostępne są też wersje do gwintów drobnozwojnych, jak 433/6x0,75, oraz do gwintów calowych: Whitworth, UNC, UNF i GAS, co przydaje się przy naprawach starszych maszyn i instalacji. Do pracy potrzebne jest jeszcze pokrętło, na przykład Beta 436/1 z dwukierunkowym mechanizmem zapadkowym albo dłuższe 436L/1, które daje większe ramię przy gwintach powyżej M10.

Gwintowniki maszynowe: przelotowe kontra nieprzelotowe

Przy pracy wiertarką, wiertarką stołową albo na obrabiarce używa się gwintowników maszynowych, które nacinają gwint w jednym przejściu. Kluczowa jest tu różnica między wersją do otworów przelotowych a wersją do nieprzelotowych, bo dotyczy sposobu odprowadzania wióra. Gwintownik do otworów przelotowych ma podcięcie na stożku wejściowym, które wypycha wiór do przodu, przed narzędzie, czyli wyprowadza go dołem otworu. Jest to rozwiązanie bardzo wydajne, ale działa wyłącznie wtedy, gdy otwór jest przelotowy i wiór ma dokąd uciec. W ofercie Beta odpowiadają mu oznaczenia z literami FP, jak 428FP/4 w wersji HSS oraz 429FP/3 w wersji kobaltowej.

Gwintownik do otworów nieprzelotowych ma natomiast rowki śrubowe, które transportują wiór do góry, w stronę wlotu otworu, dzięki czemu nie gromadzi się on na dnie. To rozwiązanie jest niezbędne wszędzie tam, gdzie otwór ma dno, bo nagromadzony wiór podpiera gwintownik, blokuje go i najczęściej powoduje pęknięcie. Oznaczenia Beta to litery FC, na przykład 428FC/4 w wersji HSS oraz 429FC/3 w wersji HSS-CO z pięcioprocentowym dodatkiem kobaltu. Ta kobaltowa wersja to wybór do stali nierdzewnych, stopów żaroodpornych i innych materiałów trudnoskrawalnych, gdzie zwykły HSS traci ostrość po kilku otworach. Cały wybór narzędzi z tej grupy, razem z pokrętłami, znajdziesz w kategorii gwintowniki i pokrętła do gwintowników.

komplet kluczy rurowych dwustronnych z trzpieniami w metalowej kasecie Beta

Narzynka: rodzaje, oprawki i zastosowanie

Narzynka to odpowiednik gwintownika dla gwintu zewnętrznego, czyli narzędzie do nacinania gwintu na pręcie, śrubie lub wałku. Ma postać hartowanego krążka z otworem, w którym nacięty jest zarys gwintu, przecięty rowkami wiórowymi tworzącymi ostrza skrawające. Osadza się ją w oprawce z pokrętłem, która pozwala przenieść moment i prowadzić narzędzie prostopadle do osi pręta. W ofercie Beta znajdziesz oprawkę stalową 444 oraz lżejszą 444G/A z korpusem ze stopu lekkiego, a przy zakupie warto zwrócić uwagę, że oprawki mają określoną średnicę gniazda, więc muszą pasować do średnicy zewnętrznej narzynek, których używasz.

Podział narzynek przebiega podobnie jak przy gwintownikach. Wersje ze stali chromowej, jak 440/2, 440A/10 czy większa 440B/18, są tańsze i wystarczają do materiałów miękkich oraz do prac okazjonalnych, na przykład do poprawienia uszkodzonego gwintu na śrubie. Wersje ze stali szybkotnącej HSS, jak 442/3, są twardsze, tną czyściej i przeznaczone do intensywnej pracy oraz do twardszych materiałów. Osobną grupę tworzą narzynki do gwintów drobnozwojnych, jak 441/6x0,75, 441A/10x1,25 czy 441B/20x1,5, oraz do gwintów calowych w standardach Whitworth, UNC i GAS. Pełny przegląd znajdziesz w kategorii narzynki i oprawki do narzynek.

Jak gwintować otwory krok po kroku

Poniżej znajdziesz pełną procedurę nacinania gwintu wewnętrznego narzędziem ręcznym. Kolejność ma znaczenie, a każdy z kroków rozwiązuje konkretny problem, który w przeciwnym razie ujawni się później, zwykle w postaci krzywego gwintu albo złamanego narzędzia. Jeśli gwintujesz maszynowo, kroki od pierwszego do czwartego pozostają identyczne, zmienia się tylko sposób napędu i to, że gwintownik maszynowy wykonuje pracę w jednym przejściu.

Krok 1. Ustal średnicę wiertła.

Odczytaj wartość z tabeli powyżej albo policz ją sam ze wzoru: średnica nominalna minus skok. Upewnij się przy tym, czy gwint ma być zgrubny czy drobnozwojny, bo dla tej samej średnicy nominalnej wiertło będzie inne. Sprawdź też, czy na pewno potrzebujesz otworu pod gwint, a nie otworu przelotowego pod śrubę, bo to dwie różne wartości.

Krok 2. Zamocuj element i wywierć otwór.

Element powinien być pewnie unieruchomiony w imadle albo dociśnięty do stołu, bo trzymanie go ręką kończy się skręceniem materiału i wyrwaniem wiertła. Wierć prostopadle do powierzchni, najlepiej na wiertarce stołowej albo z użyciem prowadnika, bo krzywy otwór oznacza krzywy gwint, którego nie da się już poprawić. Przy większych średnicach, powyżej mniej więcej 10 mm, wywierć najpierw otwór pilotujący, a potem rozwierć go do wymiaru docelowego, bo zmniejsza to opór i poprawia prostoliniowość.

Krok 3. Sfazuj wlot otworu.

To krok, który najczęściej się pomija, a który realnie decyduje o jakości pierwszych zwojów. Pogłębiaczem stożkowym 90 stopni, na przykład Beta 426/1, zrób niewielkie sfazowanie o średnicy nieco większej od średnicy nominalnej gwintu. Faza ułatwia wprowadzenie gwintownika, ustawia go w osi otworu i zapobiega wypychaniu materiału do góry przy pierwszych zwojach, co inaczej tworzy nieestetyczny kołnierz utrudniający dosunięcie łba śruby. Odpowiednie narzędzia znajdziesz w kategorii wiertła stożkowe, pogłębiacze i frezy.

Krok 4. Nanieś środek smarny.

Do stali używaj oleju do gwintowania albo pasty, do aluminium sprawdza się olej rzadszy lub preparat na bazie alkoholu, do stali nierdzewnej stosuj pastę o dużej wytrzymałości filmu. Żeliwo szare gwintuje się na sucho, bo grafit zawarty w strukturze materiału sam pełni funkcję smaru, a olej tylko sklei wiór z pyłem w trudną do usunięcia maź. Smarowanie zmniejsza opór, obniża temperaturę i realnie wydłuża życie narzędzia, a przy trudnych materiałach jest różnicą między czystym gwintem a złamanym gwintownikiem.

Krok 5. Wprowadź gwintownik prostopadle.

Osadź pierwszy gwintownik z kompletu w pokrętle, wstaw go w otwór i wykonaj pierwsze dwa lub trzy obroty, naciskając lekko wzdłuż osi. To moment krytyczny: przyłóż kątownik z dwóch prostopadłych do siebie stron albo sprawdź ustawienie wzrokiem z dwóch kierunków i skoryguj, dopóki gwintownik jeszcze nie wgryzł się na dobre. Po nacięciu kilku zwojów narzędzie prowadzi się już samo i późniejsza korekta nie jest możliwa.

Krok 6. Pracuj rytmem: pół obrotu w przód, ćwierć w tył.

To najważniejszy nawyk przy gwintowaniu ręcznym. Cofnięcie narzędzia łamie wiór, który w przeciwnym razie rósłby w rowku i zaczął podpierać gwintownik. Nie forsuj oporu: jeśli nagle wzrasta, wycofaj narzędzie całkowicie, usuń wiór, dodaj smaru i wróć do pracy. Przy otworach nieprzelotowych regularnie wyjmuj gwintownik i wytrzepuj wiór z dna, bo tam nie ma on dokąd uciec.

Krok 7. Przejdź kolejnymi gwintownikami z kompletu.

Po pierwszym narzędziu wprowadź drugie, a następnie trzecie, zachowując ten sam rytm pracy i smarowanie. Przy otworze nieprzelotowym to właśnie trzeci gwintownik, wykańczak, pozwala doprowadzić pełny zarys możliwie blisko dna. Przy otworze przelotowym w miękkim materiale często wystarczają dwa pierwsze narzędzia.

Krok 8. Oczyść i sprawdź gwint.

Wydmuchaj lub wypłucz wiór z otworu, usuń resztki oleju i sprawdź gwint, wkręcając ręcznie śrubę o właściwym rozmiarze. Powinna wchodzić bez oporu na całej długości, bez wyczuwalnych zacięć i bez luzu poprzecznego. Jeśli wchodzi z trudem, przejdź jeszcze raz wykańczakiem ze smarem. Jeśli ma wyraźny luz, gwint jest wyrwany, najczęściej z powodu zbyt dużego otworu, i trzeba go naprawić wkładką gwintowaną albo przewiercić otwór na większy rozmiar.

Jak naciąć gwint zewnętrzny narzynką

Nacinanie gwintu zewnętrznego rządzi się bardzo podobnymi prawami, ale ma trzy istotne różnice. Pierwszą jest przygotowanie materiału: pręt musi mieć średnicę odrobinę mniejszą od nominalnej, zwykle o 0,1 do 0,2 mm, bo materiał podczas nacinania częściowo płynie i wypełnia zarys. Wartości znajdziesz w czwartej kolumnie tabeli powyżej. Drugą różnicą jest konieczność sfazowania końca pręta pod kątem około 45 stopni na długości mniej więcej jednego zwoju, co pozwala narzynce chwycić materiał i wejść równo. Trzecią jest sposób prowadzenia: narzynkę trzeba dociskać osiowo przy pierwszych obrotach, bo dopóki nie chwyci kilku zwojów, ma tendencję do ustawiania się skośnie.

Sama procedura wygląda następująco. Zamocuj pręt pionowo w imadle, najlepiej przez miękkie szczęki albo przez podkładki, żeby nie zgnieść materiału. Osadź narzynkę w oprawce, na przykład Beta 444 albo 444G/A, i zwróć uwagę na stronę: narzynka ma stożek wejściowy z jednej strony i to on musi być skierowany do pręta. Nanieś olej, nasuń narzynkę na sfazowany koniec i wykonaj kilka obrotów, mocno dociskając wzdłuż osi i pilnując prostopadłości. Gdy narzędzie chwyci, przejdź na rytm pół obrotu w przód i ćwierć w tył, dokładnie tak jak przy gwintowniku. Nacinaj na wymaganą długość, potem wykręć narzynkę i sprawdź gwint, nakręcając nakrętkę. Jeśli wchodzi ciasno, warto wykonać jeszcze jedno przejście, a przy narzynkach z rozcięciem i śrubą regulacyjną można nieznacznie skorygować średnicę.

Głębokość otworu i długość gwintu: dwa wymiary, o których się zapomina

Przy otworach nieprzelotowych pojawiają się dwa wymiary, które projektanci i wykonawcy mylą wyjątkowo często. Pierwszy to głębokość otworu wierconego, a drugi to długość użytecznego gwintu. Żaden gwintownik nie nacina pełnego zarysu aż do samego czubka, bo ma stożek wejściowy obejmujący od dwóch do sześciu zwojów w zależności od typu. Otwór trzeba więc wywiercić głębiej niż wymagana długość gwintu, orientacyjnie o trzy do pięciu skoków. Dla gwintu M8 o skoku 1,25 mm oznacza to około 4 do 6 mm zapasu poniżej ostatniego użytecznego zwoju, a pominięcie tego zapasu kończy się uderzeniem gwintownika w dno i jego złamaniem.

Drugie pytanie brzmi: jak głęboki gwint jest w ogóle potrzebny. Odpowiedź zależy od materiału, a nie od średnicy śruby, bo chodzi o wytrzymałość zwojów na ścinanie. W stali konstrukcyjnej przyjmuje się orientacyjnie głębokość gwintu równą jednej średnicy nominalnej, czyli 8 mm dla M8. W żeliwie i w mosiądzu warto zwiększyć ją do około 1,25 do 1,5 średnicy. W aluminium, stopach lekkich i w tworzywach potrzeba około 1,5 do 2 średnic, bo materiał jest znacznie miększy i zwoje szybciej się wyrywają. Gwintowanie głębiej niż to konieczne nie zwiększa istotnie wytrzymałości połączenia, a tylko wydłuża pracę i zwiększa ryzyko uszkodzenia narzędzia.

Najczęstsze błędy przy gwintowaniu

Większość nieudanych gwintów da się wyjaśnić kilkoma powtarzalnymi błędami, a ich znajomość oszczędza sporo zmarnowanego materiału. Poniższa lista uporządkowana jest według tego, jak często dane potknięcie kończy się zniszczeniem elementu lub narzędzia. Warto przejść ją przed pierwszą samodzielną robotą, bo naprawa złamanego gwintownika w otworze bywa trudniejsza i droższa niż wykonanie całego detalu od nowa.

Zły otwór pod gwint

Zbyt mały daje ogromny opór i łamie gwintownik, zbyt duży daje płytkie, wyrywające się zwoje. To błąd numer jeden i dlatego tabela powyżej jest najważniejszą częścią tego poradnika. Gwintownik do otworów przelotowych użyty w otworze nieprzelotowym. Wiór wypychany do przodu nie ma dokąd uciec, gromadzi się na dnie i blokuje narzędzie. Brak prostopadłości. Krzywy gwint uniemożliwia poprawne dokręcenie śruby i osłabia połączenie, a po kilku zwojach jest już nie do uratowania. Praca bez cofania. Nieprzerwany wiór zapycha rowki i podpiera narzędzie.

Brak smarowania albo smarowanie żeliwa

W pierwszym przypadku rośnie temperatura i tarcie, w drugim powstaje maź, która blokuje odprowadzanie wióra. Forsowanie rosnącego oporu. Nagły wzrost momentu to sygnał, że coś jest nie tak, a nie zachęta do mocniejszego naciśnięcia. Pominięcie fazowania. Powoduje trudny start, wypchnięty materiał przy wlocie i częste ukośne wejście narzędzia. Użycie samego wykańczaka. Narzędzie o pełnym zarysie musi wtedy usunąć całą objętość materiału naraz, do czego nie zostało zaprojektowane.

Co zrobić, gdy gwint jest uszkodzony albo gwintownik się złamał

Wyrwany gwint nie oznacza końca elementu, a naprawa jest dziś rutynową operacją warsztatową. Najpopularniejszym rozwiązaniem są wkładki gwintowane, czyli spiralne wkłady ze stali nierdzewnej wkręcane w otwór rozwiercony i przegwintowany na większy rozmiar. Po założeniu wkładki otrzymujesz pierwotny rozmiar gwintu, na przykład M8, ale w gnieździe, które wytrzymuje więcej niż oryginał, co jest szczególnie cenne w aluminium. Beta oferuje kompletny zestaw 437U/09 obejmujący rozmiary od M5 do M12, uzupełniany osobno kupowanymi elementami, jak zestaw gwintownika i wiertła 437U/PM5 albo pojedyncze wkłady 437U/EM5. Do bardzo częstego przypadku wyrwanego gwintu świecy zapłonowej przeznaczony jest wyspecjalizowany zestaw 437K/33 dla gwintu M14x1,25.

Znacznie trudniejszą sytuacją jest złamany gwintownik tkwiący w otworze. Jest on hartowany do wysokiej twardości, więc nie da się go po prostu wywiercić zwykłym wiertłem, a próby wybijania go często pogarszają sprawę, bo kruche fragmenty klinują się w zwojach. Praktyczne podejścia to wypłukanie odłamków, wykręcenie wystającej części szczypcami, użycie specjalistycznego wyciągacza do gwintowników albo, przy droższych elementach, wypalenie elektroerozyjne. Pokrewne narzędzia do ratowania uszkodzonych złączy znajdziesz w kategorii wykrętaki do uszkodzonych śrub i szpilek. Najtańszą strategią pozostaje jednak profilaktyka, czyli właściwy otwór, smarowanie i rytm pracy opisany wyżej.

Jak skompletować zestaw do gwintowania

Przy zakupie warto myśleć zestawami, bo gwintowanie zawsze wymaga co najmniej trzech elementów naraz: wiertła o właściwej średnicy, gwintownika i pokrętła. Do domowego warsztatu i okazjonalnych napraw wystarczy komplet gwintowników ręcznych HSS pokrywający najpopularniejsze rozmiary od M3 do M12, jedno pokrętło z zapadką, na przykład Beta 436/1, oraz zestaw wierteł krętych ze skokiem co pół milimetra, jak 410/SP19. Taki komplet obsłuży zdecydowaną większość napraw sprzętu, mebli metalowych i drobnych konstrukcji.

Do warsztatu profesjonalnego lepiej sprawdzą się gotowe zestawy łączone, w których gwintowniki i narzynki są już dobrane parami i uporządkowane w kasecie. Zestaw Beta 446/C30 obejmuje 30 elementów, łącząc gwintowniki serii 430 z narzynkami serii 440 w stali chromowej. Wersje ze stali szybkotnącej to 447/C37 z 37 elementami oraz rozbudowany 447/C70 z 70 elementami, przeznaczony dla warsztatów pracujących na twardszych materiałach i codziennie. Do tego warto dołożyć osobno pogłębiacz do fazowania oraz dłuższe pokrętło 436L/1 do gwintów powyżej M10. Kompletne zestawy zebrane są w kategorii zestawy gwintowników i narzynek, a wszystkie narzędzia z tego poradnika znajdziesz w dziale wiertła i gwintowniki.

Najczęstsze pytania

Poniżej zebraliśmy odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się przy gwintowaniu otworów i doborze narzędzi. Mają charakter praktyczny i podsumowują najważniejsze wątki z artykułu.

Jakie wiertło pod gwint M8?
Pod gwint M8 zgrubny o skoku 1,25 mm wierci się otwór 6,8 mm. Wynika to z zasady, że średnica wiertła równa się średnicy nominalnej minus skok, czyli 8 minus 1,25. Przy gwincie drobnozwojnym M8x1 potrzebne jest wiertło 7,0 mm. Nie myl tego z otworem przelotowym pod śrubę M8, który ma 9,0 mm.

Jak obliczyć średnicę wiertła pod gwint?
Od średnicy nominalnej gwintu odejmij jego skok. Dla M6 o skoku 1 mm otrzymasz 5 mm, dla M10 o skoku 1,5 mm otrzymasz 8,5 mm, a dla M12 o skoku 1,75 mm otrzymasz 10,25 mm, czyli w praktyce wiertło 10,2 mm. Zasada daje około 75 do 80 procent wysokości zarysu, czyli optymalny kompromis między wytrzymałością gwintu a oporem skrawania.

Jak gwintować otwory krok po kroku?
Ustal średnicę wiertła, zamocuj element i wywierć otwór prostopadle, sfazuj wlot pogłębiaczem, nanieś olej do gwintowania, wprowadź pierwszy gwintownik z kompletu pilnując prostopadłości, pracuj rytmem pół obrotu w przód i ćwierć w tył, przejdź kolejnymi gwintownikami, a na końcu oczyść otwór i sprawdź gwint śrubą.

Czym różni się gwintownik do otworów przelotowych od nieprzelotowych?
Gwintownik do otworów przelotowych ma podcięcie wypychające wiór do przodu, czyli wyprowadza go dołem otworu, co działa tylko wtedy, gdy otwór jest przelotowy. Gwintownik do otworów nieprzelotowych ma rowki śrubowe transportujące wiór do góry, dzięki czemu nie gromadzi się on na dnie. Użycie niewłaściwego typu to najczęstsza przyczyna złamania narzędzia.

Po co są trzy gwintowniki w komplecie?
Rozkładają pracę na trzy etapy. Pierwszy, zbierak, ma długi stożek wejściowy i wykonuje wstępne wcięcie oraz ustawia kierunek. Drugi, pośredni, pogłębia zarys. Trzeci, wykańczak, ma pełny zarys od początku, nadaje ostateczny kształt i pozwala dojść blisko dna otworu nieprzelotowego. Gwintowanie samym wykańczakiem grozi jego złamaniem.

Czym smarować przy gwintowaniu?
Do stali używaj oleju do gwintowania lub pasty, do aluminium rzadszego oleju albo preparatu na bazie alkoholu, a do stali nierdzewnej pasty o wysokiej wytrzymałości filmu. Żeliwo szare gwintuje się na sucho, ponieważ zawarty w nim grafit sam działa jak smar, a olej tworzy z pyłem trudną do usunięcia maź blokującą odprowadzanie wióra.

Jak głęboko wiercić otwór nieprzelotowy pod gwint?
Głębiej niż wymagana długość gwintu, orientacyjnie o trzy do pięciu skoków, ponieważ gwintownik ma stożek wejściowy i nie nacina pełnego zarysu do samego czubka. Dla M8 o skoku 1,25 mm oznacza to około 4 do 6 mm zapasu. Brak tego zapasu kończy się uderzeniem gwintownika w dno otworu i jego złamaniem.

Jaka średnica pręta pod narzynkę?
Nieco mniejsza od średnicy nominalnej gwintu, zwykle o 0,1 do 0,2 mm, ponieważ materiał podczas nacinania częściowo płynie i wypełnia zarys. Dla M6 będzie to około 5,9 mm, dla M10 około 9,85 mm, a dla M20 około 19,8 mm. Koniec pręta trzeba dodatkowo sfazować pod kątem 45 stopni, żeby narzynka mogła równo chwycić.

Gwintownik HSS czy HSS-CO?
HSS, czyli stal szybkotnąca, wystarcza do stali konstrukcyjnych, aluminium, mosiądzu i żeliwa. HSS-CO z dodatkiem około pięciu procent kobaltu jest twardszy i odporniejszy na wysoką temperaturę, dlatego wybiera się go do stali nierdzewnych, stopów żaroodpornych i innych materiałów trudnoskrawalnych, gdzie zwykły HSS traci ostrość po kilku otworach.

Co zrobić, gdy gwint się wyrwał?
Najskuteczniejszą naprawą jest wkładka gwintowana. Otwór rozwierca się i gwintuje na większy rozmiar, po czym wkręca spiralny wkład ze stali nierdzewnej, który przywraca pierwotny rozmiar gwintu w gnieździe wytrzymalszym niż oryginał. Gotowe zestawy naprawcze obejmują rozmiary od M5 do M12, a osobne wersje przeznaczono do gwintów świec zapłonowych.

Podsumowanie

Udane gwintowanie sprowadza się do kilku decyzji podjętych zanim narzędzie dotknie materiału. Najważniejsza to średnica otworu, którą wyliczasz jako średnicę nominalną minus skok i którą najszybciej odczytasz z tabeli na początku tego poradnika. Druga to dobór gwintownika do rodzaju otworu, bo wersja przelotowa użyta w otworze z dnem prawie zawsze kończy się złamaniem. Trzecia to przygotowanie: prostopadły otwór, sfazowany wlot i właściwy środek smarny. Sama technika pracy jest już prosta i sprowadza się do rytmu pół obrotu w przód, ćwierć w tył oraz do niezmuszania narzędzia, gdy opór rośnie. Przy gwincie zewnętrznym obowiązują te same zasady, tylko zamiast otworu przygotowujesz pręt o średnicy mniejszej o 0,1 do 0,2 mm i fazujesz jego koniec. Narzędzia potrzebne do obu operacji znajdziesz w kategoriach gwintowniki i pokrętła do gwintowników oraz narzynki i oprawki do narzynek, a jeśli dopiero kompletujesz warsztat, najwygodniejsze będą zestawy gwintowników i narzynek.